Wynalazek radiotelegrafu cz. 24

Autor: | Opublikowane w Radiotelegraf Tagi: 1 Comment

Tym małym panem, którego do takiej wściekłości doprowadziły produkcje gramofonu Edisona, nie był nikt inny jak sławny Bouillaud, profesor i fizyk, kawaler Legii honorowej, jeden z najpoważniejszych podówczas filarów oficjalnej nauki. Nawiasem mówiąc, monsieur Bouillaud i później nie dał się nawrócić. Po dokładnym zbadaniu amerykańskiego przyrządu mówiącego, zdał uczonej instrukcji relację, że w każdym razie musi tu być na dnie jakieś oszustwo, bo przecież jest to rzeczą niemożliwą, aby zwykła sobie maszyna mogła oddać boski dźwięk ludzkich strun głosowych.

Jak jest skonstruowany gramofon, ten instrument, który z nas każdy zna – może nawet – za dobrze (w tym znaczeniu, że nieraz on się nam z pewnością naprzykrzył) i na czym jego konstrukcja polega?

że nie jest cudowną, a tym mniej polegającą na oszustwie (jak pan profesor Akademii, kawaler Legii honorowej etc. etc. Mr. Bouillaud sądził) nikt z nas nie wątpi.

Comments
  1. Posted by Reklama