Wynalazek radiotelegrafu cz. 23

Autor: | Opublikowane w Radiotelegraf Tagi: 1 Comment

Fizyk du Moncel podjął się zadania objaśnienia zgromadzonym konstrukcji i działania demonstrowanego przyrządu. Po krótkiej przemowie, która była więcej wesoła niż poważna, zabrał głos gramofon.

Pełny i nieskażony dźwięk mowy ludzkiej popłynął z metalowej gardzieli przyrządu i rozległ się szeroką falą po sali… Wesoły nastrój, który panował dotąd między dostojnymi członkami Akademii, zapełniającymi salę, znikł… W powietrzu zawisła cisza… Twarze zebranych spoważniały… Mały przyrząd ustawiony w środku sali, przykuł uwagę wszystkich. Nikt z niego oka nie spuszczał.

Wtem pewien mały starszy pan zrywa się z swego pluszowego fotelu i blady z alteracji podbiega do podium, na którym stał du Moncel obok demonstrowanego instrumentu, chwyta fizyka w wściekłej pasji za ramię i woła;

,,Podły oszuście, czy myślisz ordynarnym brzuchomówstwem wystawić całą Akademię na durnia?!”

Comments
  1. Posted by Reklama