Wynalazek radiotelegrafu cz. 20

Autor: | Opublikowane w Radiotelegraf Brak komentarzy

W przekroju przedstawiałaby się ona nam jako linia falista. Linia tego przekroju zawiera kilka fal. Całą falę oznacza nam odległość dwu punktów w tej samej pozycji czyli fazie się znajdujących, którą oznaczamy zwykle literą l, i odległość ta nazywa się długością fali. Wysokość zaś, na jaką podnosi się cząstka wody tj. aż na grzbiet fali od linii przekroju lub głębokość, w jaką zapada się ona w bruździe, nazywamy amplitudą.

I tak jest rzeczywistości: Od miejsca zaburzenia, (tak się nazywa miejsce, w którym uderzamy wiosłem W wodę czy wysyłamy prąd z anteny) fale w miarę oddalania się stają się coraz słabsze i wreszcie giną.

To samo możemy zaobserwować na huśtawce, któreśmy pewną siłą pchnęli i wprawili w ruch wahadłowy, Wychylenia jej będą zrazu bardzo silne, lecz wkrótce znikną zupełnie i huśtawka spocznie nieruchomo.

Podobnie też i głos ludzki, który w powietrzu wzbudza fale jest słyszalny tylko do pewnej odległości, w której jeszcze fale, aczkolwiek słabe, biegną tam, dokąd nasz organ głosowy już fal wysłać nie może. żadnego wrażenia słuchowego wywołać już nie zdoła.

Lecz fale rozchodzą się z rozmaitą szybkością, która zależy od właściwości środowiska. W powietrzu rozchodzą się one z szybkością 333 m. na sekundę.