Wynalazek radiotelegrafu cz. 12

Autor: | Opublikowane w Radiotelegraf Brak komentarzy

Ta idea Rutheforda stanowi obecnie podstawę nowoczesnej fizyki atomistycznej i dzięki niej uzyskano wytłumaczenie wielu zjawisk dotychczas niezrozumiałych. Według tej teorii najmniejsza ilość elektryczna dotychczas zaobserwowana ma wielkość atomu ,wodoru, dając w ten sposób podstawę do hipotezy, że i inne atomy składają się z takich jąder wodoru i elektronów.

Więc zaczęto szukać jakiegoś wspólnego pierwiastka. I znowu odkrycia naukowe (zwłaszcza w dziedzinie promieniotwórczości) wykazały niezbicie, że pierwiastki, mają swój okres trwania, słowem, że materia – żyje, rozpada się, przetwarza się, umiera.

Co to jest materia?

Trzeba sięgnąć jeszcze głębiej. Dlatego pomyślano o pra-pierwiastku, jakimś protylu, z którego tworzą się te prawdziwe mikrokosmosy, małe, niedostrzegalne wszechświaty, z miliardami nowych układów słonecznych.

Stoimy na zrębie, na ostatecznym krańcu budowy materii.

Przychodzą mimowolni na myśl słowa Crookesa: ,,I choć cały zakres doświadczenia ludzkiego jest za szczupły, abyśmy mogli obliczyć chwilę zgonu materii, przyjdzie jednak czas, w którym protyl, ,,mgła bezkształtna” zapanuje na nowo powszechnie i wskazówka na zegarze wieczności dokona jednego swego obrotu”.