Wynalazek radiotelegrafu cz. 11

Autor: | Opublikowane w Radiotelegraf Brak komentarzy

Wiedzieliśmy, że pierwiastki jak np. miedź, siarka, etc, składają się z tych niedających się już więcej podzielić cząstek. Dzisiaj już wiemy, że atomy nie są to ostatecznie niepodzielne cząsteczki. Nauki ścisłe, chemia, spektroskopia, stwierdzają to w sposób jasny i niezbity. Jeśli Faraday zdołał otrzymać blaszkę złota o grubości pięcio milionowej części milimetra, to słusznie zupełnie sądził, że atom złota pod względem swych wymiarów musi leżeć poniżej tej granicy. Obecnie wiemy już jak drobne są atomy. Wystarczy powiedzieć, że ilość ich np. w 1 cm. miedzi wynosi kwadrylion tj. 10 z 24-ema zerami.

Lecz i molekuły, w których skład wchodzą atomy, i z których jakby z kamieni i cegieł zbudowana jest materia bo przez łączenie się w molekuły w bliżej nieznany sposób atomów powstają ciała złożone) są jeszcze bezmiernie małe. Jeden jedyny centymetr kubiczny wodoru (naparstek!) zawiera 28 trylionów! O wielkości albo raczej powiedzmy o małości ich nabierzemy wyobrażenia, gdy się dowiemy, że one ułożone w linii obok siebie, jakby nanizane na nitkę, otoczyłyby 300 (trzysta) razy całą kulę ziemską!

W r. 1911 E. Rutheford zbudował na podstawie dociekań naukowych model atomu i przedstawił go nie mniej ,ni więcej jako system słoneczny, w którym jądro dodatnie stanowi słońce, a wokoło niego biegnące po określonych torach elektrony – planety.