Stosowanie lamp katodowych

Autor: | Opublikowane w Radiotelegraf Tagi: Brak komentarzy

Siatkę więc możemy uważać jako relais i w tym wypadku porównajmy ją do kurka w wodociągu, który odkręcony przez użycie bardzo małej siły, daje nam mocny strumień wody.

Lecz lampka katodowa, w swych nieocenionych usługach w radiotechnice, nie ogranicza się do chwytania i przepuszczania prądu jako relais, ona daje nam możność wzmacniania a nawet wytwarzania fal elektromagnetycznych.

Zastosowanie jej więc jest ogólne, co więcej, śmiało można powiedzieć, że lampka katodowa jest duszą nowoczesnej radiotechniki, jak Anglicy mówią „the hearth of wireless”.

Lampki katodowe stanowią obecnie specjalny, może najważniejszy dział radiotechniki, który specjaliści coraz bardziej zgłębiają, poświęcając mu wielotomowe dzieła.

Charakter i ramy niniejszej pracy, nie pozwalają mi w szerszy sposób objaśnić działania tych cudownych instrumencików, jakimi są lampki katodowe, na co one pod względem swego znaczenia w zupełności zasługują.

W tym miejscu nie od rzeczy będzie przytoczyć publiczny odczyt o lampkach katodowych, słuchany w radioodbiorniku przez jednego z moich znajomych. Odczyt ten wygłoszony został przez pierwszego fachowca w Polsce w dziedzinie fabrykacji lampek katodowych, inż. . J. Plebańskiego, obecnego dyrektora Polskiego Towarzystwa Radiotechnicznego, dnia 26 lutego b. r. z nadawczej stacji tegoż towarzystwa.

„Lampy katodowe są sercem dzisiejszej radiotelegrafii i radiotelefonii: bez lamp katodowych niema dzisiaj żadnego bodaj najprostszego aparatu rajdowego. Lampom katodowym zawdzięcza radiotechnika swój rozwój dzisiejszy. Pozwólcie ze o tych lampach powiem wam słów kilka. Lampy .katodowe służą do dwóch celów; 1) do wywoływania prądów szybkozmiennych w układach generacyjnych t. j. przeważnie w układach nadawczych, 2) do wzmacniania prądów przeważnie w układach odbiorczych. Żeby wam unaocznić znaczenie lamp, rozpatrzmy, jak dochodzi do was mój obecny odczyt. Prelegent w mojej osobie, stojąc przed mikrofonem magnetycznym, mówi do niego z odległości 1,5j m.; powstające w ruchomej cewce mikrofonu prądy, wywołane dźwiękami akustycznymi mojej mowy, płyną po drutach do Sali wzmacniaczy, gdzie przez 14 lamp odbiorczych w układzie kaskadowym zostają wzmocnione. Z tej Sali wzmacniaczy, silnie wzmocnione prądy płyną po drutach do naszej stacji nadawczej, umieszczonej w drugim końcu budynku i działają na siatkę lampy modulacyjnej. Lampa modulacyjna działa na dużą lampę nadawczą, która przy pewnym połączeniu wywołuje prądy szybkozmienne w antenie. Lampa nadawcza utrzymuje w antenie stałe drgania nie gasnące, amplitudę tych drgań za pomocą lampy modulacyjnej zmieniamy w takt dźwięków akustycznych, które chcemy nadać. Antena promieniuje falą 385 metrów, t. j. wysyła fale elektromagnetyczne we wszystkie strony świata o tej długości, czyli o 780.000 okresach na sekundę.

Te fale elektromagnetyczne, dochodząc do waszych anten, wywołują w nich drgania, t. j. prądy szybkozmienne tej samej częstości. Gdy wasze stacje odbiorcze są dostrojone na falę 385 m., wtedy prądy są najsilniejsze. Jednak prądy te są zbyt słabe, żeby po przejściu przez jakiś detektor poruszyć membranę słuchawki i odtworzyć w waszych uszach dźwięk akustyczny taki sam, jaki miał miejsce w tej samej chwili na stacji nadawczej. Dlatego też mamy aparaty odbiorcze lampowe najrozmaitszych układów. Te słabe prądy, wzbudzane w antenach odbiorczych zostają przez jedną lub więcej lamp wzmacniane, następnie zmieniane z prądów szybkozmiennych w prądy małej częstości. Jeszcze raz wzmocnione prądy małej częstości działają na membranę waszej słuchawki lub głośnika i odtwarzają moją mowę z fotograficzną dokładnością, o ile zarówno na stacji nadawczej jak i w waszych odbiornikach wszystko jest w porządku. Opisując powyższe zjawiska, miałem na celu wyjaśnić i podkreślić rolę, jaką w radiofonii odgrywają lampy katodowe. Dodać muszę, że przechodząc kolejno lampy, które przenoszą mój głos od mikrofonu aż do was, spotykamy po drodze lampy najrozmaitszych typów. Albowiem do każdego szeniatu, do każdego układu, do każdego celu trzeba brać lampy najodpowiedniejsze. Tak samo i w stacjach odbiorczych należy stosować lampy, które najwięcej odpowiadają danym szematom i układom. Jeżeli w danym układzie lampa jednego typu działa lepiej niż drugiego, to nie znaczy, że jedna lampa jest dobra, druga zła; znaczy to jedynie, że dany typ najlepiej odpowiada układowi, który mamy.

Na zakończenie pozwolę sobie zwrócić uwagę na to, że z lampami katodowymi należy obchodzić się delikatnie; nie należy lamp zbyt silnie żarzyć, trzeba dawać tylko takie żarzenie, które nam daje dobry odbiór. Gdy będziemy lampy oszczędzali i nie przeciążali — będą nam długo służyły. Powyższa uwaga dotyczy głównie lamp oszczędnościowych, t. j. lamp o przyćmionym żarzeniu, np. typu RM (Radiomicro), wyrobu P. T. R.; przeciążone lampy mogą stracić emisję elektronową, to znaczy, chociaż będą się zarzyły, jednak wzmacniać nie będą, aparat z takimi lampami będzie głuchy”.